Niedziela wieczór .
Oczami Emi.
O godzinie 20.30 zauważyłam samochód podjeżdżający pod dom z niego wysiadł tata kierując się ku wejściu do domu po chwili otworzył drzwi a ja czekałam pod drzwiami tak jak kiedyś jak byłam mała przytuliłam się do taty .
-Cześć tato
-Cześć Emilko jak tam minął ci dzień ?
-Dobrze
-No to się cieszę ... zaraz coś zjemy i zaczniemy się pakować
-Dzisiaj już?
-Tak pomyślałam że się spakujemy i w środę wyjedziemy
-Naprawdę już w środę ? odpowiedziałam z bardzo dużym szczęściem .Zjedliśmy kolację a potem się pakowaliśmy o 22 niepotrzebne na ta chwilę rzeczy były spakowane potem poszliśmy spać . Następne dwa dni mijał tak samo w wtorek odebrałam razem z tatą moje świadectwo znowu byłam najlepsza z klasy .Popołudniu w wtorek w domu nie było już naszych rzeczy w domu ponieważ firma którą tata zatrudnił dowiozła nasze rzeczy do Miami , rozmawiałam z tatą o wyprowadzce o tym jak się cieszę i o wielu innych rzeczach .Wieczorem chciałam zadzwonić do mojej przyjaciółki Melani którą chciałam dzisiaj powiadomić o przeprowadzce ponieważ jeszcze jej nic nie mówiłam chociaż rozmawiałyśmy co dziennie .
-Hej Mel
-Hejka Emi
-Mam dla ciebie niespodziankę , przeprowadzam się do Miami
-Aaa! krzyknęła z szczęścia ...
-Naprawdę?! ... kiedy
-Jutro!
- Jak to jutro i nic nie mówiłaś wcześniej !?
-Chciałam ci zrobić niespodziankę
-Ooo dziękuję jesteś wspaniała już nie umiem doczekać się jutra
-Ja też ... no dobra to ja kończę pa pa
-Pa pa Emi .
To by było na tyle z rozdziałem trzecim , opinię napiszcie w komentarzach :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz