Oczami Emi.
Po chwili usłyszałam otwieranie się drzwi i...głos dziewczyny która zaczęła mówić
-Zack mój misiaczku w tym momencie nie wytrzymałam i wyszłam z kuchni po czym stanęłam przy schodach co Zack szybko zauważył a ja puściłam w jego stronę pytające spojrzenie w tym momencie spostrzegła mnie nieznajoma mi blondynka i powiedziała
-Zack co to za dziewczyna ? Zack stał przez chwile zamurowany a ja do niego podeszłam i stanęłam na przeciw niego spoglądając na niego zapytałam łzami w oczach
-Zack czy to twoja dziewczyna ? poczułam że z moich oczu wypłynęły łzy a Zack szybko odpowiedział
-To moja była Emi proszę nie płacz w tym momencie poczułam jak Zack dotyka delikatnie mojego policzka i ociera z niego łzy delikatnie się uśmiechnęłam po czym stanęłam obok Zacka a on objął mnie ramieniem i teraz oboje spoglądaliśmy na skąpo ubraną blondi która jest Ex bruneta ona przyjrzała się mi jeszcze raz po czym znów zapytała
-A kim ona jest w tym momencie pokazała na mnie palcem a Zack odpowiedział bez zastanowienia
-To jest Emi moja dziewczyna kiedy wypowiedział słowo dziewczyna byłam oszołomiona za to on mocniej objął mnie ramieniem blondynka znów powiedział
-Mogę zostać u ciebie na dwa dni Zack chwile stał milcząc po czym powiedział
-Możesz zostać u nas (bardzo podkreślił słowo nas ) będziesz spać w salonie a Emi u mnie w sypialni blondynka szybko mu przerwała
-A ty może będziesz spał ze mną w salonie Zack wybuchł śmiechem po czym powiedział
-Chyba żartujesz jesteś moją ex ja będę spał z moją dziewczyną po tych słowach blondi weszła do domu a Zack poszedł po moją walizkę która stała w salonie i już po chwili znalazł się z nią obok mnie dziewczyna stała na przeciw mnie przyglądając się mi po czym powiedziała
-Ja jestem Alex a jak ty się nazywasz wyjęła przed siebie rękę i podała mi ją a ja odpowiedziałam
-Ja jestem Emilia w skrócie Emi dziewczyna spojrzała na mnie po czym uśmiechnęła się w tym momencie Zack powiedział Emi możemy iść na górę ja tylko przytaknęłam głową i już po chwili znaleźliśmy się na górze schodów Zack tylko jeszcze krzyknął do blondi że może się rozgościć w salonie po czym weszliśmy do jego sypialni .
-Zack jak to jestem twoją dziewczyną czy ja czegoś nie pamiętam w tym momencie usiadłam na jego dużym łóżku a Zack uczynił to samo i zaczął mówić
-Emi...musiałem coś wymyślić a ty...w tym momencie mu przerwałam
-A ja byłam idealną przykrywką poczułam że po moich policzka płynął gorzkie strumienie łez Zack szybko odpowiedział
-Nie to nie prawda ja cię....kocham zauważyłam teraz jak brunet słodko się rumieni nie wiem czemu szybko wtuliłam się w jego tors a chłopak mocno mnie objął i zaczął mówić
-Emi a ty coś do mnie czujesz spojrzałam na niego rumieniąc się i odpowiedziałam
-Tak jesteś dla mnie bardzo ważny ja cię... kocham kiedy to powiedziałam Zack położył mnie na łóżku i zaczął mnie całować a później stało się to o czym marzyłam żeby stało się to z tą wyjątkową osobą .
No to zaczęłam mieszać (bu ha ha -od aut.) w tym rozdziale zadziało się wiele rzeczy: dobry, złych i rzeczy których konsekwencje nasi głównie bohaterowie poznają niedługo .Między Emi a Zackiem teraz jest pięknie ale chcę was poinformować że jeszcze dużo między nimi i innymi postaciami namieszam i pobawię się ich uczuciami (ach ja zła-od aut.) .Dziękuję za przeczytanie tego rozdziału i życzę wam miłego dnia :) .Sorry za długi rozdział.
Uwierzyć
niedziela, 5 października 2014
sobota, 27 września 2014
Rozdział 12 .Szokująca wiadomość .
Oczami Emi.
Odsunęłam się d bruneta i wzięłam telefon do ręki i odebrałam
-Hej Emi ! Mam nadzieje że nie przeszkadzam (nie no co ty-aut.)
-Hej nie no co ty odpowiedziałam z sarkazmem w głosie
-A to dobrze na początku ja i Luis chcieliśmy ci życzyć wszystkiego najlepszego powiedziała miłym i sympatycznym głosem moja przyjaciółka usłyszałam głos Luisa który śpiewał sto lat zaśmiałam się w tym momencie moja przyjaciółka zaczęła mówić dalej
-Kochanie pięknie śpiewasz ale zostały jeszcze dwie sprawy o których muszę poinformować Emi więc może ja i Emi pogadamy na osobności usłyszałam w telefonie tylko jak ktoś wychodzi z pomieszczenia i zamyka drzwi podjęłam decyzje że ja też pójdę do domu wiec szybko ruszyłam w stronę drzwi szybko weszłam do środka i usiadłam na krześle a Mel zaczęła mówić
-Słuchaj mam dwie informacje do przekazania tobie a więc zacznę od tego że jutro wracamy w tym momencie ja powiedziałam
-To super a ta drug informacja zapytałam ciekawa nie spodziewałam się tego co usłyszałam
-Ja ja jestem...w ciąży! powiedziała moja przyjaciółka a ja nie wiedziałam co odpowiedzieć powiedziałam
-Jak!Mel!Jak! moja przyjaciółka odpowiedziała
-Proszę nie krzycz na mnie
-Przepraszam odpowiedziałam szybko zapytałam
-Luis wie?
-Wie odpowiedziała już spokojniejszym głosem zaczęłam mówić dalej
-To pierwszy miesiąc za tydzień mam wizytę u lekarza
-Aha odpowiedziałam
-Muszę już kończyć powiedziała Mel i rozłączyła się a ja stałam z telefonem w ręce i byłam oszołomiona w tym momencie usłyszałam głos Zacka za sobą
-Emi coś się stało zapytał zaniepokojony
-Nie odpowiedziałam uśmiechając się do chłopak który stał na przeciw mnie .Teraz przybliżył się do mnie stał bardzo blisko czułam jego oddech oboje zaczęliśmy oddychać bardzo szybko teraz Zack zaczął mówić
-Chyba mieliśmy coś dokończyć uśmiechnął się a ja tylko przytaknęłam głową a Zack wpił się w moje usta szybko odwzajemniłam pocałunek który Zack pogłębiał a jednocześnie objął mnie w tali przysuwając się do mnie bliżej ja owinęłam swoje dłonie wokół jego szyi zaczęłam tracić oddech tak samo jak Zack przerwaliśmy pocałunek łapiąc oddech co trwało tylko chwile ponieważ szybko wpiłam się w jego usta czego chyba tak szybko się nie spodziewał lecz odwzajemnił pocałunek teraz gładząc jedną ręką moje długie włosy ,zaczęłam pogłębiać pocałunek był on już bardzo namiętny kiedy do drzwi zadzwonił dzwonek pomyślałam że to jakiś żart Zack przerwał pocałunek i powiedział
-Poczekaj zaraz tu wrócę po czym wybiegł z kuchni .
No i rozdział jest było romantycznie i coś szokującego ale nie przywiązujcie się to tej romantycznej sytuacji ponieważ długo to nie potrwa to by było na tyle co do tego rozdziału a więc życzę wam miłego dnia :)
Odsunęłam się d bruneta i wzięłam telefon do ręki i odebrałam
-Hej Emi ! Mam nadzieje że nie przeszkadzam (nie no co ty-aut.)
-Hej nie no co ty odpowiedziałam z sarkazmem w głosie
-A to dobrze na początku ja i Luis chcieliśmy ci życzyć wszystkiego najlepszego powiedziała miłym i sympatycznym głosem moja przyjaciółka usłyszałam głos Luisa który śpiewał sto lat zaśmiałam się w tym momencie moja przyjaciółka zaczęła mówić dalej
-Kochanie pięknie śpiewasz ale zostały jeszcze dwie sprawy o których muszę poinformować Emi więc może ja i Emi pogadamy na osobności usłyszałam w telefonie tylko jak ktoś wychodzi z pomieszczenia i zamyka drzwi podjęłam decyzje że ja też pójdę do domu wiec szybko ruszyłam w stronę drzwi szybko weszłam do środka i usiadłam na krześle a Mel zaczęła mówić
-Słuchaj mam dwie informacje do przekazania tobie a więc zacznę od tego że jutro wracamy w tym momencie ja powiedziałam
-To super a ta drug informacja zapytałam ciekawa nie spodziewałam się tego co usłyszałam
-Ja ja jestem...w ciąży! powiedziała moja przyjaciółka a ja nie wiedziałam co odpowiedzieć powiedziałam
-Jak!Mel!Jak! moja przyjaciółka odpowiedziała
-Proszę nie krzycz na mnie
-Przepraszam odpowiedziałam szybko zapytałam
-Luis wie?
-Wie odpowiedziała już spokojniejszym głosem zaczęłam mówić dalej
-To pierwszy miesiąc za tydzień mam wizytę u lekarza
-Aha odpowiedziałam
-Muszę już kończyć powiedziała Mel i rozłączyła się a ja stałam z telefonem w ręce i byłam oszołomiona w tym momencie usłyszałam głos Zacka za sobą
-Emi coś się stało zapytał zaniepokojony
-Nie odpowiedziałam uśmiechając się do chłopak który stał na przeciw mnie .Teraz przybliżył się do mnie stał bardzo blisko czułam jego oddech oboje zaczęliśmy oddychać bardzo szybko teraz Zack zaczął mówić
-Chyba mieliśmy coś dokończyć uśmiechnął się a ja tylko przytaknęłam głową a Zack wpił się w moje usta szybko odwzajemniłam pocałunek który Zack pogłębiał a jednocześnie objął mnie w tali przysuwając się do mnie bliżej ja owinęłam swoje dłonie wokół jego szyi zaczęłam tracić oddech tak samo jak Zack przerwaliśmy pocałunek łapiąc oddech co trwało tylko chwile ponieważ szybko wpiłam się w jego usta czego chyba tak szybko się nie spodziewał lecz odwzajemnił pocałunek teraz gładząc jedną ręką moje długie włosy ,zaczęłam pogłębiać pocałunek był on już bardzo namiętny kiedy do drzwi zadzwonił dzwonek pomyślałam że to jakiś żart Zack przerwał pocałunek i powiedział
-Poczekaj zaraz tu wrócę po czym wybiegł z kuchni .
No i rozdział jest było romantycznie i coś szokującego ale nie przywiązujcie się to tej romantycznej sytuacji ponieważ długo to nie potrwa to by było na tyle co do tego rozdziału a więc życzę wam miłego dnia :)
niedziela, 21 września 2014
Rozdział 11.Urodziny i wspaniały prezent.
Oczami Zacka.
Wstałem szybko z fotela i zacząłem planować urodziny mojej przyjaciółki ona ciągle spała na kanapie ponieważ jest wcześnie potrzebne rzeczy już miałem kupiłem je i ukryłem 3 dni temu kiedy wszystko zaplanowałem wziąłem się za wykonanie planu nie jest on może jakoś magiczny ale chcę aby Emi była szczęśliwa .Zostało mi tylko jedno tort to jest najtrudniejsza rzecz wyjąłem przepis i potrzebne składniki spojrzałem na zegarek była 5:30 Emi powinna po spaś jeszcze godzinę szybko zacząłem wykonywać wszystko zgodnie z przepisem na ciasto czekoladowe (mniam-od aut.) po 30 min ciasto było w piekarniku usiadłem na krześle i siedziałem tak jeszcze przez 5 minut kiedy usłyszałem kroki po chwili brunetka weszła do kuchni a jej mina była bezcenna .
-Zack!? pamiętałeś o moich urodzinach ?! z oczu brunetki wypłynęły łzy a po chwili podbiegła do mnie i mocno wtuliła się w mój tors .
Oczami Emi.
To urocze z jego strony w ogóle nie miałam w planach odkleić się od jego torsu on jest po prostu cudowny .Staliśmy tak długo w pewnym momencie Zack powiedział
-Emi wszystkiego najlepszego i wtedy delikatnie pocałował mnie w policzek zarumieniłam się po czym odkleiłam się od jego torsu podniosłam głowę i spojrzałam mu w oczy po czym stanęłam na palcach i wyszeptałam mu cicho do ucha
-Dziękuje i musnęłam delikatnie ustami jego policzek chłopak szybko się zarumienił a ja uśmiechnęłam się do niego i powiedziałam
-Idę się przebrać Zack chłopak tylko przytaknął głową a ja wyszłam z kuchni .W łazience byłam długo ponieważ brałam prysznic po 30 minutach wyszłam z łazienki (tak wiem długo-od aut.) wtedy zauważyłam że na blacie w kuchni jest kartka a na niej pisze
Droga Emi kiedy się ubierzesz wyjdź do ogródka a tam będzie czekała niespodzianka dla tak wspaniałej dziewczyny jak ty .
Zack
Jaki on uroczy ,dotknęłam jeszcze raz delikatnie palcem kartki po czym wyszłam do ogrodu a tam był rozłożony koc a na nim tort talerzyki itd. na drugiej części był Zack który właśnie wstał i zaczął iść w moją stronę stanęłam w miejscu czekając aż chłopak do mnie podejdzie po chwili stanął naprzeciw mnie i wyjął za pleców piękną czerwoną róże po czy wręczył mi ją spojrzałam mu w oczy poczułam że się mocno rumie ale nie obchodziło mnie to ponieważ właśnie zgubiłam się w jego oczach stałam tak długo po czym oderwałam od nich wzrok a wtedy Zack powiedział
- Może siądziemy przytaknęłam tylko głowa a następnie usiadłam na kocu na przeciwko Zack chłopak nałożył mi na talerz ciasto które było bardzo pyszne .
Wieczór oczami Emi .
Cały dzień siedzieliśmy w ogrodzie rozmawiając to był wspaniały czas przed chwila Zack poszedł na chwile do domu ale już wraca .
Usiadł delikatnie naprzeciw mnie na kocu i zaczął mówić
-Emi przepraszam że nie mam dla ciebie żadnego prezentu przerwałam mu
-Jak nie miałeś ?Zrobiłeś mi niespodziankę, dałeś róże i spędziłeś ze mną czas chłopak delikatnie się uśmiechnął a nasze twarze zaczęły się zbliżać poczułam jak nasze oddech się mieszają i w tym momencie nasze usta się złączyły jego usta były delikatne ciepłe i bardzo słodkie to najcudowniejszy prezent jaki dostałam .Zack pogłębiał pocałunek a ja umieściłam jedną rękę na jego szyi a drugą na jego delikatnych włosach chłopak jedną ręką objął mnie w tali drugą umieścił na moim policzku w tym momencie przerwaliśmy pocałunek ale tylko po to aby złapać oddech Zack siedział wpatrzony we mnie .
Oczami Zacka .
Nie wiedziałem co mam zrobić ale Emi przerwała ten czas i wpiła mi się mocno w usta szybko odwzajemniłem pocałunek było na prawdę cudowny i namiętny niestety zadzwonił telefon Emi dzwoniła jej przyjaciółka Mel .
No i był buziak ale niestety musiałam go tak przerwać jestem zła rozdział jest trochę długi no ale dawno nic nie pisałam i się rozpisałam życzę wszystkim miłego popołudnia :)
Wstałem szybko z fotela i zacząłem planować urodziny mojej przyjaciółki ona ciągle spała na kanapie ponieważ jest wcześnie potrzebne rzeczy już miałem kupiłem je i ukryłem 3 dni temu kiedy wszystko zaplanowałem wziąłem się za wykonanie planu nie jest on może jakoś magiczny ale chcę aby Emi była szczęśliwa .Zostało mi tylko jedno tort to jest najtrudniejsza rzecz wyjąłem przepis i potrzebne składniki spojrzałem na zegarek była 5:30 Emi powinna po spaś jeszcze godzinę szybko zacząłem wykonywać wszystko zgodnie z przepisem na ciasto czekoladowe (mniam-od aut.) po 30 min ciasto było w piekarniku usiadłem na krześle i siedziałem tak jeszcze przez 5 minut kiedy usłyszałem kroki po chwili brunetka weszła do kuchni a jej mina była bezcenna .
-Zack!? pamiętałeś o moich urodzinach ?! z oczu brunetki wypłynęły łzy a po chwili podbiegła do mnie i mocno wtuliła się w mój tors .
Oczami Emi.
To urocze z jego strony w ogóle nie miałam w planach odkleić się od jego torsu on jest po prostu cudowny .Staliśmy tak długo w pewnym momencie Zack powiedział
-Emi wszystkiego najlepszego i wtedy delikatnie pocałował mnie w policzek zarumieniłam się po czym odkleiłam się od jego torsu podniosłam głowę i spojrzałam mu w oczy po czym stanęłam na palcach i wyszeptałam mu cicho do ucha
-Dziękuje i musnęłam delikatnie ustami jego policzek chłopak szybko się zarumienił a ja uśmiechnęłam się do niego i powiedziałam
-Idę się przebrać Zack chłopak tylko przytaknął głową a ja wyszłam z kuchni .W łazience byłam długo ponieważ brałam prysznic po 30 minutach wyszłam z łazienki (tak wiem długo-od aut.) wtedy zauważyłam że na blacie w kuchni jest kartka a na niej pisze
Droga Emi kiedy się ubierzesz wyjdź do ogródka a tam będzie czekała niespodzianka dla tak wspaniałej dziewczyny jak ty .
Zack
Jaki on uroczy ,dotknęłam jeszcze raz delikatnie palcem kartki po czym wyszłam do ogrodu a tam był rozłożony koc a na nim tort talerzyki itd. na drugiej części był Zack który właśnie wstał i zaczął iść w moją stronę stanęłam w miejscu czekając aż chłopak do mnie podejdzie po chwili stanął naprzeciw mnie i wyjął za pleców piękną czerwoną róże po czy wręczył mi ją spojrzałam mu w oczy poczułam że się mocno rumie ale nie obchodziło mnie to ponieważ właśnie zgubiłam się w jego oczach stałam tak długo po czym oderwałam od nich wzrok a wtedy Zack powiedział
- Może siądziemy przytaknęłam tylko głowa a następnie usiadłam na kocu na przeciwko Zack chłopak nałożył mi na talerz ciasto które było bardzo pyszne .
Wieczór oczami Emi .
Cały dzień siedzieliśmy w ogrodzie rozmawiając to był wspaniały czas przed chwila Zack poszedł na chwile do domu ale już wraca .
Usiadł delikatnie naprzeciw mnie na kocu i zaczął mówić
-Emi przepraszam że nie mam dla ciebie żadnego prezentu przerwałam mu
-Jak nie miałeś ?Zrobiłeś mi niespodziankę, dałeś róże i spędziłeś ze mną czas chłopak delikatnie się uśmiechnął a nasze twarze zaczęły się zbliżać poczułam jak nasze oddech się mieszają i w tym momencie nasze usta się złączyły jego usta były delikatne ciepłe i bardzo słodkie to najcudowniejszy prezent jaki dostałam .Zack pogłębiał pocałunek a ja umieściłam jedną rękę na jego szyi a drugą na jego delikatnych włosach chłopak jedną ręką objął mnie w tali drugą umieścił na moim policzku w tym momencie przerwaliśmy pocałunek ale tylko po to aby złapać oddech Zack siedział wpatrzony we mnie .
Oczami Zacka .
Nie wiedziałem co mam zrobić ale Emi przerwała ten czas i wpiła mi się mocno w usta szybko odwzajemniłem pocałunek było na prawdę cudowny i namiętny niestety zadzwonił telefon Emi dzwoniła jej przyjaciółka Mel .
No i był buziak ale niestety musiałam go tak przerwać jestem zła rozdział jest trochę długi no ale dawno nic nie pisałam i się rozpisałam życzę wszystkim miłego popołudnia :)
poniedziałek, 15 września 2014
Rozdział 10.Wymarzony czas.
Oczami Zacka .
Po chwili odsunąłem się od Emi czułem w sercu ból i smutek ponieważ od początku odczuwam przy niej szczęście .Reszta wieczoru minęła nam miło rozmawialiśmy o wszystkim tylko nie
o ... miłości tak słowie które jest mi trudno teraz wymówić później Emi zasnęła na mojej kanapie obok mnie przykryłem ją delikatnie kocykiem a ja zasnąłem na fotelu .
Oczami Emi Następnego dnia o poranku .
Obudziłam się od razu spostrzegłam że jestem przykryta kocykiem dotknęłam go delikatnie koniuszkami palców .Leżałam tak jeszcze przez 5 minut a następnie odkryłam kocyk i usiadłam na kanapie rozglądając się gdzie jest Zack i wtedy spostrzegłam że śpi na fotelu wyglądał uroczo (przynajmniej w moich wyobrażeniach :D-od aut.)
wpatrywałam się w niego tak jeszcze minutę a później wstałam z kanapy.Wpadłam na pomysł aby zrobić Zackowi śniadanie a więc ruszyłam do kuchni robiłam naleśniki kiedy skończyłam je smażyć usłyszałam jak Zack ziewa po chwili zawołał
-Emi gdzie jesteś !
-Zack poczekaj odpowiedziałam szybko po czym wzięłam tacę z śniadaniem dla niego i ruszyłam w stronę salonu .Po chwili znalazłam się tam a Zack siedział na fotelu i przyglądał się mi po chwili zapytał
-Zrobiłaś sobie śniadanie ?
-Nie.
-To komu ?
-Tobie Zack
-Łał dziękuje Emi to urocze z twojej strony
-Słuchaj Zack...ja chciałabym pójść do domu po parę rzeczy czy poszedł byś ze mną zadawałam mu pytanie bardzo nie pewnie
-Oczywiście Emi zaraz po śniadaniu odpowiedział z uśmiechem spoglądając na śniadanie .
Tydzień później .
Oczami Zack.
Ten tydzień był wspaniały spędzałem ze Emi każdą sekundę ,ona chyba już czuje się lepiej nasi przyjaciele wyjechali na wakacje. Dziś są urodziny Emi ona chyba sama o tym nie pamięta zrobię jej niespodziankę .
No i jest rozdział który zaczęłam pisać w piątek a dzisiaj skończyłam tak sama sobie gratuluję :D życzę wszystkim miłego dnia :)
Po chwili odsunąłem się od Emi czułem w sercu ból i smutek ponieważ od początku odczuwam przy niej szczęście .Reszta wieczoru minęła nam miło rozmawialiśmy o wszystkim tylko nie
o ... miłości tak słowie które jest mi trudno teraz wymówić później Emi zasnęła na mojej kanapie obok mnie przykryłem ją delikatnie kocykiem a ja zasnąłem na fotelu .
Oczami Emi Następnego dnia o poranku .
Obudziłam się od razu spostrzegłam że jestem przykryta kocykiem dotknęłam go delikatnie koniuszkami palców .Leżałam tak jeszcze przez 5 minut a następnie odkryłam kocyk i usiadłam na kanapie rozglądając się gdzie jest Zack i wtedy spostrzegłam że śpi na fotelu wyglądał uroczo (przynajmniej w moich wyobrażeniach :D-od aut.)
wpatrywałam się w niego tak jeszcze minutę a później wstałam z kanapy.Wpadłam na pomysł aby zrobić Zackowi śniadanie a więc ruszyłam do kuchni robiłam naleśniki kiedy skończyłam je smażyć usłyszałam jak Zack ziewa po chwili zawołał
-Emi gdzie jesteś !
-Zack poczekaj odpowiedziałam szybko po czym wzięłam tacę z śniadaniem dla niego i ruszyłam w stronę salonu .Po chwili znalazłam się tam a Zack siedział na fotelu i przyglądał się mi po chwili zapytał
-Zrobiłaś sobie śniadanie ?
-Nie.
-To komu ?
-Tobie Zack
-Łał dziękuje Emi to urocze z twojej strony
-Słuchaj Zack...ja chciałabym pójść do domu po parę rzeczy czy poszedł byś ze mną zadawałam mu pytanie bardzo nie pewnie
-Oczywiście Emi zaraz po śniadaniu odpowiedział z uśmiechem spoglądając na śniadanie .
Tydzień później .
Oczami Zack.
Ten tydzień był wspaniały spędzałem ze Emi każdą sekundę ,ona chyba już czuje się lepiej nasi przyjaciele wyjechali na wakacje. Dziś są urodziny Emi ona chyba sama o tym nie pamięta zrobię jej niespodziankę .
No i jest rozdział który zaczęłam pisać w piątek a dzisiaj skończyłam tak sama sobie gratuluję :D życzę wszystkim miłego dnia :)
niedziela, 7 września 2014
Rozdział 9. Miły czas.
Oczami Emi.
Padało mocno a my szliśmy powoli i spokojnie w stronę plaży i domu Zacka ponieważ jego dom znajduje się przy plaży podczas drogi nic nie mówiliśmy tylko co jakiś czas spoglądaliśmy na siebie po czym odwracaliśmy wzrok po 15 minutach dotarliśmy na plaże
(no w końcu :p-od aut.) w tym momencie deszcz się uspokoił był on teraz spokojny i delikatny po chwili Zack zatrzymał mnie łapiąc za nadgarstek a wiec podeszłam na przeciw niego i podniosłam głowę aby spojrzeć mu w twarz w tym momencie chłopak powiedział
-Cieszę się że zgodziłaś się u mnie zamieszkać na jakiś czas ile chcesz u mnie zostać ?
-A ile mogę ?
-Tyle ile chcesz będzie to dla mnie zaszczyt ugościć taką damę powiedział po czym zaśmiał się a ja zrobiłam to samo lecz po chwili przerwałam i powiedziałam
-Nie wiem kiedy będę mogła mu wybaczyć mówił zawszę ze ją kocha w tym momencie poczułam słone łzy na swoich policzkach
-Emi proszę nie płacz już jest dobrze powiedział i objął mnie a ja wtuliłam się w jego tors nie wiem dlaczego ale zawsze w jego ramionach czuję się tak dobrze i bezpiecznie po chwili chłopak powiedział
-Może chodźmy do mojego domu bo jesteśmy przemoczeni i zaraz się przeziębimy kiedy to powiedział odkleiłam się od niego i przytaknęłam głowa po czym ruszyliśmy w stronę jego domu droga nie była długa ponieważ trwała 2 minuty kiedy weszliśmy do jego domu powiedział
-No i jesteśmy w moim królestwie kiedy skończył zaśmiał się ja zrobiłam to samo później zdjęłam buty tak samo jak Zack i skierowaliśmy się do salonu .Ściany były tam zielone a meble czarne chłopak wskazał mi ręką kanapę abym usiadła i powiedział
-Ty się rozgość a ja może zaparzę herbatę kiedy przytaknęłam głową chłopak zniknął za drzwiami a ja sama zostałam w salonie siedziałam tak jeszcze 8 minut kiedy Zack wyłonił się za drzwi z dwoma kubkami herbat i położył je na stoliku i usiadł blisko mnie na kanapie po chwili powiedział
-Może włączymy jakąś muzykę mam dużo płyt
-Bardzo chętnie posłucham muzyki powiedziałam z uśmiechem
w tedy chłopak wstał i i ruszył w stronę półki z płytami po czym powiedział
-Czego chciałabyś posłuchać
-Może czegoś spokojnego odpowiedziałam nie pewnie wtedy chłopak spojrzał na mnie i powiedział
-Dobry pomysł Emi w tym momencie zaczął przeglądać płyty po chwili powiedział
-O może ta po czym ja włączył a z głośników wydobyła się piękna i spokojna melodia a chłopak usiadł na kanapie blisko mnie i odprężył się pijąc herbatę a ja zrobiłam to samo po 20 minutach chłopak wstał i wyjął do mnie rękę mówiąc z uśmiechem
-Można poprosić do tańca nie zastanawiałam się długo tylko wstałam i podałam swoją dłoń chłopakowi a on ujął ją delikatnie w swoją i wziął mnie na środek pokoju po czym drugą rękę położył na mojej talli a ja swoją umieściłam na jego ramieniu .Tańczyliśmy spokojne kołysząc się spoglądaliśmy sobie w oczy i uśmiechaliśmy się do siebie nawzajem trwało do długo i było cudownie w tym momencie Zack pochylił głowę a nasze twarze zaczęły się do siebie zbliżać chłopak puścił moją dłoń i objął mnie drugą ręką w tali a ja swoją drugą rękę umieściłam na jego szyi nasze twarze były bardzo blisko siebie czułam jak nasze oddechy się mieszają i w tym momencie płyta się skończyła a ja głupia spanikowałam i przerwałam tą wspaniałą chwile słowami
-O płyta się skończyła Zack szybko zabrał dłonie z mojej tali a ja z jego ramienia i szyi na prawdę żałowałam że to przerwałam ponieważ chyba go kocham...
No i jest kolejny rozdział tak jestem zła i musiałam przerwać tą chwile w taki sposób .Przepraszam że tak długo musieliście czekać no ale rok szkolny się rozpoczął no dobrze nie będę przedłużać dziękuję za przeczytanie tego rozdziału i życzę wszystkim miłego dnia :)
Padało mocno a my szliśmy powoli i spokojnie w stronę plaży i domu Zacka ponieważ jego dom znajduje się przy plaży podczas drogi nic nie mówiliśmy tylko co jakiś czas spoglądaliśmy na siebie po czym odwracaliśmy wzrok po 15 minutach dotarliśmy na plaże
(no w końcu :p-od aut.) w tym momencie deszcz się uspokoił był on teraz spokojny i delikatny po chwili Zack zatrzymał mnie łapiąc za nadgarstek a wiec podeszłam na przeciw niego i podniosłam głowę aby spojrzeć mu w twarz w tym momencie chłopak powiedział
-Cieszę się że zgodziłaś się u mnie zamieszkać na jakiś czas ile chcesz u mnie zostać ?
-A ile mogę ?
-Tyle ile chcesz będzie to dla mnie zaszczyt ugościć taką damę powiedział po czym zaśmiał się a ja zrobiłam to samo lecz po chwili przerwałam i powiedziałam
-Nie wiem kiedy będę mogła mu wybaczyć mówił zawszę ze ją kocha w tym momencie poczułam słone łzy na swoich policzkach
-Emi proszę nie płacz już jest dobrze powiedział i objął mnie a ja wtuliłam się w jego tors nie wiem dlaczego ale zawsze w jego ramionach czuję się tak dobrze i bezpiecznie po chwili chłopak powiedział
-Może chodźmy do mojego domu bo jesteśmy przemoczeni i zaraz się przeziębimy kiedy to powiedział odkleiłam się od niego i przytaknęłam głowa po czym ruszyliśmy w stronę jego domu droga nie była długa ponieważ trwała 2 minuty kiedy weszliśmy do jego domu powiedział
-No i jesteśmy w moim królestwie kiedy skończył zaśmiał się ja zrobiłam to samo później zdjęłam buty tak samo jak Zack i skierowaliśmy się do salonu .Ściany były tam zielone a meble czarne chłopak wskazał mi ręką kanapę abym usiadła i powiedział
-Ty się rozgość a ja może zaparzę herbatę kiedy przytaknęłam głową chłopak zniknął za drzwiami a ja sama zostałam w salonie siedziałam tak jeszcze 8 minut kiedy Zack wyłonił się za drzwi z dwoma kubkami herbat i położył je na stoliku i usiadł blisko mnie na kanapie po chwili powiedział
-Może włączymy jakąś muzykę mam dużo płyt
-Bardzo chętnie posłucham muzyki powiedziałam z uśmiechem
w tedy chłopak wstał i i ruszył w stronę półki z płytami po czym powiedział
-Czego chciałabyś posłuchać
-Może czegoś spokojnego odpowiedziałam nie pewnie wtedy chłopak spojrzał na mnie i powiedział
-Dobry pomysł Emi w tym momencie zaczął przeglądać płyty po chwili powiedział
-O może ta po czym ja włączył a z głośników wydobyła się piękna i spokojna melodia a chłopak usiadł na kanapie blisko mnie i odprężył się pijąc herbatę a ja zrobiłam to samo po 20 minutach chłopak wstał i wyjął do mnie rękę mówiąc z uśmiechem
-Można poprosić do tańca nie zastanawiałam się długo tylko wstałam i podałam swoją dłoń chłopakowi a on ujął ją delikatnie w swoją i wziął mnie na środek pokoju po czym drugą rękę położył na mojej talli a ja swoją umieściłam na jego ramieniu .Tańczyliśmy spokojne kołysząc się spoglądaliśmy sobie w oczy i uśmiechaliśmy się do siebie nawzajem trwało do długo i było cudownie w tym momencie Zack pochylił głowę a nasze twarze zaczęły się do siebie zbliżać chłopak puścił moją dłoń i objął mnie drugą ręką w tali a ja swoją drugą rękę umieściłam na jego szyi nasze twarze były bardzo blisko siebie czułam jak nasze oddechy się mieszają i w tym momencie płyta się skończyła a ja głupia spanikowałam i przerwałam tą wspaniałą chwile słowami
-O płyta się skończyła Zack szybko zabrał dłonie z mojej tali a ja z jego ramienia i szyi na prawdę żałowałam że to przerwałam ponieważ chyba go kocham...
No i jest kolejny rozdział tak jestem zła i musiałam przerwać tą chwile w taki sposób .Przepraszam że tak długo musieliście czekać no ale rok szkolny się rozpoczął no dobrze nie będę przedłużać dziękuję za przeczytanie tego rozdziału i życzę wszystkim miłego dnia :)
poniedziałek, 25 sierpnia 2014
Rozdział 8.Spacer nie przyjęte przeprosiny i ciekawa propozycja .
Oczami Emi .
Przez krótki czas idąc nie odzywaliśmy się ale cisza była nawet miła wiatr wiejący od strony plaży rozwiewał moje włosy lecz w tym momencie podjęłam decyzje o przerwaniu ciszy .
-Zack?
-Tak Emi chłopak odpowiedział mi z uśmiechem
-Bo wiesz ...chciałam się zapytać gdzie mieszkasz .
-Mieszkam sam w małym domku przy plaży .
-Mieszkasz sam ? zapytałam trochę zdziwiona .
-Tak jestem pod nadzorem opiekuna z opieki społecznej raz w tygodniu przychodzi i sprawdza czy wszystko ze mną dobrze .
-Czemu mieszkasz sam ? zadałam mu pytanie lecz po chwili chciałam się wycofać ale nie miałam takiej możliwości zauważyłam że chłopak się zatrzymał i stanął na przeciwko mnie .
-Emi...chłopak powiedział po czym zauważyłam że z jego oczu wypływają łzy .
-Zack...ja przepraszam powiedziałam bardzo smutnym głosem lecz w tej chwili zauważyłam że chłopak przybliżył się do mnie otarł łzy i zaczął mówić.
-Moi rodzice nie żyją...kiedy to powiedział ja poczułam wielki ból ponieważ pomyślałam o mamie lecz zauważyłam że chłopak mówi dalej
-Mieli wypadek samochodowy mężczyzna wjechał w ich samochód on był pijany w tym momencie poczułam że z moich oczu wypływają łzy lecz chłopak tego nie zauważył i mówił dalej
-Wiem ze muszę być silny oni by tego chcieli powiedział spoglądając w niebo po czym delikatnie się uśmiechnął i opuścił głowę na wysokość mojej twarzy i zauważył że płaczę .Przybliżył się jeszcze trochę do mnie i spojrzał mi w oczy .
-Emi ? co się stało powiedział z zmartwieniem wpatrując się w moją twarz .
-Moja mama powiedziałam i znowu się mocniej rozpłakałam .
-Co się stało z twoją mamą ? chłopak zapytał nie pewnie a ja podniosłam wyżej głowę i spojrzałam w jego brązowe oczy które był przepełnione smutkiem i zmartwieniem po czym powiedziałam to o czym zawsze było mi trudno mówić czyli o śmierci mojej
mamy .
-Ona została zabita ktoś ją ugodził nożem i uciekł nie znaleziono żadnych śladów nie wiadomo kto to powiedziałam to i rozpłakałam się mocniej chłopak w tym momencie powiedział .
-Przepraszam że zapytałem bardzo mi przykro powiedział a ja spojrzałam na niego po czym mocno wtuliłam się w jego tors chłopak był przez chwilę oszołomiony lecz później mocno przytulił mnie do siebie staliśmy tak trochę długo raz nawet usłyszeliśmy głos jakieś kobiety która powiedziała
-Jaka słodka para lecz nie obchodziło nas to w pewnym momencie usłyszałam męski głos za moimi plecami należał on do mojego ojca
-Emi możemy pogadać zapytał nie pewnie spojrzałam na niego odklejając się od Zack który zrobił dwa kroki do tyłu w geście pokazania że nie chce nam przeszkadzać mój ojciec spojrzał na niego a ja powiedziałam złym głosem
-Chyba chciałeś ze mną pogadać na co tata odpowiedział
-Tak chciałem cie przeprosić i poprosić o to żebyś wróciła do domu porozmawiała ze mną i Tanią o tym wszystkim pomogła planować ślub powiedział tata uśmiechając się do mnie ale ja nie chciałam tego słuchać
-Tato nie chcę teraz wracać do domu muszę pozbierać myśli spróbować ci wybaczyć bo na razie tego nie potrafię kiedy to powiedziałam ojciec spojrzał na mnie i powiedział
-No dobrze tylko obiecaj że będziesz bezpieczna powiedz mi gdzie się zatrzymasz
-Yyyy nie wiem coś wymyślę w tym momencie poczułam jak Zack położył mi dłoń na ramieniu i powiedział
-Pana córka może się u mnie zatrzymać jeśli oczywiście tego chce po tym jak on to powiedział spojrzałam na niego z uśmiechem i powiedziałam
-Bardzo chętnie w tym momencie oboje się do siebie uśmiechnęliśmy a mój ojciec powiedział
-No dobrze to pa i ruszył w stronę domu a my ruszyliśmy dokończyć spacer po chwili poczułam jak na moje ramie spada kropla deszczu a później rozpadało się mocniej .
A wiec ukończyłam kolejny rozdział ten wyszedł trochę dłuższy ale myślę że jest nawet fajny kolejny już niebawem pozdrawiam wszystkich i życzę miłego dnia :)
Przez krótki czas idąc nie odzywaliśmy się ale cisza była nawet miła wiatr wiejący od strony plaży rozwiewał moje włosy lecz w tym momencie podjęłam decyzje o przerwaniu ciszy .
-Zack?
-Tak Emi chłopak odpowiedział mi z uśmiechem
-Bo wiesz ...chciałam się zapytać gdzie mieszkasz .
-Mieszkam sam w małym domku przy plaży .
-Mieszkasz sam ? zapytałam trochę zdziwiona .
-Tak jestem pod nadzorem opiekuna z opieki społecznej raz w tygodniu przychodzi i sprawdza czy wszystko ze mną dobrze .
-Czemu mieszkasz sam ? zadałam mu pytanie lecz po chwili chciałam się wycofać ale nie miałam takiej możliwości zauważyłam że chłopak się zatrzymał i stanął na przeciwko mnie .
-Emi...chłopak powiedział po czym zauważyłam że z jego oczu wypływają łzy .
-Zack...ja przepraszam powiedziałam bardzo smutnym głosem lecz w tej chwili zauważyłam że chłopak przybliżył się do mnie otarł łzy i zaczął mówić.
-Moi rodzice nie żyją...kiedy to powiedział ja poczułam wielki ból ponieważ pomyślałam o mamie lecz zauważyłam że chłopak mówi dalej
-Mieli wypadek samochodowy mężczyzna wjechał w ich samochód on był pijany w tym momencie poczułam że z moich oczu wypływają łzy lecz chłopak tego nie zauważył i mówił dalej
-Wiem ze muszę być silny oni by tego chcieli powiedział spoglądając w niebo po czym delikatnie się uśmiechnął i opuścił głowę na wysokość mojej twarzy i zauważył że płaczę .Przybliżył się jeszcze trochę do mnie i spojrzał mi w oczy .
-Emi ? co się stało powiedział z zmartwieniem wpatrując się w moją twarz .
-Moja mama powiedziałam i znowu się mocniej rozpłakałam .
-Co się stało z twoją mamą ? chłopak zapytał nie pewnie a ja podniosłam wyżej głowę i spojrzałam w jego brązowe oczy które był przepełnione smutkiem i zmartwieniem po czym powiedziałam to o czym zawsze było mi trudno mówić czyli o śmierci mojej
mamy .
-Ona została zabita ktoś ją ugodził nożem i uciekł nie znaleziono żadnych śladów nie wiadomo kto to powiedziałam to i rozpłakałam się mocniej chłopak w tym momencie powiedział .
-Przepraszam że zapytałem bardzo mi przykro powiedział a ja spojrzałam na niego po czym mocno wtuliłam się w jego tors chłopak był przez chwilę oszołomiony lecz później mocno przytulił mnie do siebie staliśmy tak trochę długo raz nawet usłyszeliśmy głos jakieś kobiety która powiedziała
-Jaka słodka para lecz nie obchodziło nas to w pewnym momencie usłyszałam męski głos za moimi plecami należał on do mojego ojca
-Emi możemy pogadać zapytał nie pewnie spojrzałam na niego odklejając się od Zack który zrobił dwa kroki do tyłu w geście pokazania że nie chce nam przeszkadzać mój ojciec spojrzał na niego a ja powiedziałam złym głosem
-Chyba chciałeś ze mną pogadać na co tata odpowiedział
-Tak chciałem cie przeprosić i poprosić o to żebyś wróciła do domu porozmawiała ze mną i Tanią o tym wszystkim pomogła planować ślub powiedział tata uśmiechając się do mnie ale ja nie chciałam tego słuchać
-Tato nie chcę teraz wracać do domu muszę pozbierać myśli spróbować ci wybaczyć bo na razie tego nie potrafię kiedy to powiedziałam ojciec spojrzał na mnie i powiedział
-No dobrze tylko obiecaj że będziesz bezpieczna powiedz mi gdzie się zatrzymasz
-Yyyy nie wiem coś wymyślę w tym momencie poczułam jak Zack położył mi dłoń na ramieniu i powiedział
-Pana córka może się u mnie zatrzymać jeśli oczywiście tego chce po tym jak on to powiedział spojrzałam na niego z uśmiechem i powiedziałam
-Bardzo chętnie w tym momencie oboje się do siebie uśmiechnęliśmy a mój ojciec powiedział
-No dobrze to pa i ruszył w stronę domu a my ruszyliśmy dokończyć spacer po chwili poczułam jak na moje ramie spada kropla deszczu a później rozpadało się mocniej .
A wiec ukończyłam kolejny rozdział ten wyszedł trochę dłuższy ale myślę że jest nawet fajny kolejny już niebawem pozdrawiam wszystkich i życzę miłego dnia :)
wtorek, 12 sierpnia 2014
Rozdział 7 .Odkryta tajemnica.
Było to okropne mój tata i nieznana mi kobieta stali przy schodach i namiętnie się całowali z moich oczu szybko wypłynął słony potok łez .Po chwili zaczęłam krzyczeć .
-Jak mogłeś krzyczałam głośno przez łzy .
-Emi słońce mój tata szybko zaczął się tłumaczyć , w tym momencie kobieta wyciągnęła w moja stronę dłoń i powiedziała ...
-Witaj Emi jestem Tania kobieta mówiła z uśmiechem lecz nie obchodziło mnie to jak się nazywa .
-Co mnie to obchodzi wykrzyknęłam w twarz kobiecie po czym spojrzałam na ojca i krzyknęłam ciągle płacząc .
-Jak mogłeś zrobić to mi i mamie ile to trwa krzyczałam głośno .
-Emi ja ja mój tata zaczął się jąkać
-No mów krzyknęłam wściekła i załamana
-Dwa lata powiedział mój tata
-A czyli powodem przeprowadzki była ona wykrzyknęłam spoglądając na kobietę która przyglądała się całej sytuacji
-Ja ja nie to mój ojciec znowu się jąkał w tym momencie kobieta zaczęła mówić .
-Tony nie możemy jej ciągle okłamywać w tym momencie mój tata zwiesił głowę a kobieta mówiła dalej
-Emi kochana posłuchaj ty i twój tata przeprowadziliście się tutaj dlatego ze ja i on chcemy wziąć ślub .
-Co !? Ślub nie to nie możliwe w tym momencie się załamała i wybiegłam z domu .Szybko skręciłam w lewo i biegłam nie spoglądając w ogóle przed siebie w pewnym momencie wpadłam na kogoś i upadłam na ziemie zwieszając głowę powiedziałam szybko
-Przepraszam ciągle spoglądając w dół w tym momencie usłyszałam znany mi głos .
-Emi nic ci nie jest ? szybko rozpoznałam ten głos to był Zack po chwili podniosłam głowę i powiedziałam ciągle nie potrafiąc powstrzymać płaczu .
-Nie ,tak ,nie wiem .Wtedy zauważyłam jak chłopak klęknął na przeciwko mnie
-Emi co się stało chłopak mówił zmartwionym głosem .
-Nic! wykrzyknęłam załamującym się głosem od płaczu .
-Właśnie nie wydaje mi się powiedział po czym podniósł moja głowę łapiąc mnie za policzki i powiedział spoglądając mi w oczy
-Emi posłuchaj chciałbym abyś zrozumiała że chociaż znamy się bardzo krótko [No co ty nie powiesz :D-od aut.] to możesz mi powiedzieć wszystko .Podjęłam decyzje że zaufam chłopakowi i powiem mu o wszystkim .
-No dobrze więc ...na chwile się zawiesiłam lecz po chwili opowiedziałam mu cała historie po czym się popłakałam a on przytulił mnie do siebie czułam się tak dobrze w jego ramionach chociaż nie odwzajemniłam jego gestu wiedziałam że on rozumie bez żadnych słów i gestów że jestem mu wdzięczna za to że mnie wysłuchał i pomógł mi wspierając mnie po dwóch minutach przytulania mnie chłopak wstał i podał mi rękę pomagając mi wstać po czym spojrzał na mnie powiedział
-Już dobrze? zapytał z troską
-Tak odpowiedziałam z delikatnym uśmiechem
-To może przejdziemy się na spacer ? zapytał mnie trochę nieśmiało Zack .
-Bardzo chętnie powiedziałam ciepło uśmiechając się do niego .
I oto kolejny rozdział mojego opowiadania kolejny już nie długo .
-Jak mogłeś krzyczałam głośno przez łzy .
-Emi słońce mój tata szybko zaczął się tłumaczyć , w tym momencie kobieta wyciągnęła w moja stronę dłoń i powiedziała ...
-Witaj Emi jestem Tania kobieta mówiła z uśmiechem lecz nie obchodziło mnie to jak się nazywa .
-Co mnie to obchodzi wykrzyknęłam w twarz kobiecie po czym spojrzałam na ojca i krzyknęłam ciągle płacząc .
-Jak mogłeś zrobić to mi i mamie ile to trwa krzyczałam głośno .
-Emi ja ja mój tata zaczął się jąkać
-No mów krzyknęłam wściekła i załamana
-Dwa lata powiedział mój tata
-A czyli powodem przeprowadzki była ona wykrzyknęłam spoglądając na kobietę która przyglądała się całej sytuacji
-Ja ja nie to mój ojciec znowu się jąkał w tym momencie kobieta zaczęła mówić .
-Tony nie możemy jej ciągle okłamywać w tym momencie mój tata zwiesił głowę a kobieta mówiła dalej
-Emi kochana posłuchaj ty i twój tata przeprowadziliście się tutaj dlatego ze ja i on chcemy wziąć ślub .
-Co !? Ślub nie to nie możliwe w tym momencie się załamała i wybiegłam z domu .Szybko skręciłam w lewo i biegłam nie spoglądając w ogóle przed siebie w pewnym momencie wpadłam na kogoś i upadłam na ziemie zwieszając głowę powiedziałam szybko
-Przepraszam ciągle spoglądając w dół w tym momencie usłyszałam znany mi głos .
-Emi nic ci nie jest ? szybko rozpoznałam ten głos to był Zack po chwili podniosłam głowę i powiedziałam ciągle nie potrafiąc powstrzymać płaczu .
-Nie ,tak ,nie wiem .Wtedy zauważyłam jak chłopak klęknął na przeciwko mnie
-Emi co się stało chłopak mówił zmartwionym głosem .
-Nic! wykrzyknęłam załamującym się głosem od płaczu .
-Właśnie nie wydaje mi się powiedział po czym podniósł moja głowę łapiąc mnie za policzki i powiedział spoglądając mi w oczy
-Emi posłuchaj chciałbym abyś zrozumiała że chociaż znamy się bardzo krótko [No co ty nie powiesz :D-od aut.] to możesz mi powiedzieć wszystko .Podjęłam decyzje że zaufam chłopakowi i powiem mu o wszystkim .
-No dobrze więc ...na chwile się zawiesiłam lecz po chwili opowiedziałam mu cała historie po czym się popłakałam a on przytulił mnie do siebie czułam się tak dobrze w jego ramionach chociaż nie odwzajemniłam jego gestu wiedziałam że on rozumie bez żadnych słów i gestów że jestem mu wdzięczna za to że mnie wysłuchał i pomógł mi wspierając mnie po dwóch minutach przytulania mnie chłopak wstał i podał mi rękę pomagając mi wstać po czym spojrzał na mnie powiedział
-Już dobrze? zapytał z troską
-Tak odpowiedziałam z delikatnym uśmiechem
-To może przejdziemy się na spacer ? zapytał mnie trochę nieśmiało Zack .
-Bardzo chętnie powiedziałam ciepło uśmiechając się do niego .
I oto kolejny rozdział mojego opowiadania kolejny już nie długo .
Subskrybuj:
Posty (Atom)