niedziela, 21 września 2014

Rozdział 11.Urodziny i wspaniały prezent.

Oczami Zacka.
Wstałem szybko z fotela i zacząłem planować urodziny mojej przyjaciółki ona ciągle spała na kanapie ponieważ jest wcześnie potrzebne rzeczy już miałem kupiłem je i ukryłem 3 dni temu kiedy wszystko zaplanowałem wziąłem się za wykonanie planu nie jest on może jakoś magiczny ale chcę aby Emi była szczęśliwa .Zostało mi tylko jedno tort to jest  najtrudniejsza rzecz wyjąłem przepis i potrzebne składniki spojrzałem na zegarek była 5:30 Emi powinna po spaś jeszcze godzinę szybko zacząłem  wykonywać wszystko zgodnie z przepisem na ciasto czekoladowe (mniam-od aut.) po 30 min ciasto było w piekarniku usiadłem na krześle i siedziałem tak jeszcze przez 5 minut kiedy usłyszałem kroki po chwili brunetka weszła do kuchni a jej mina była bezcenna .
-Zack!? pamiętałeś o moich urodzinach ?! z oczu brunetki wypłynęły łzy a po chwili podbiegła do mnie i mocno wtuliła się w mój tors .
Oczami Emi.
To urocze z jego strony w ogóle nie miałam w planach odkleić się  od jego torsu on jest po prostu cudowny .Staliśmy tak długo w pewnym momencie Zack powiedział 
-Emi wszystkiego najlepszego i wtedy delikatnie pocałował mnie w policzek zarumieniłam się po czym odkleiłam się od jego torsu podniosłam głowę i spojrzałam mu w oczy po czym stanęłam na palcach i wyszeptałam mu cicho do ucha 
-Dziękuje i musnęłam  delikatnie ustami jego policzek chłopak szybko się zarumienił a ja uśmiechnęłam się do niego i powiedziałam 
-Idę się przebrać Zack chłopak tylko przytaknął głową a ja wyszłam z kuchni .W łazience byłam długo ponieważ brałam prysznic po 30 minutach wyszłam z łazienki (tak wiem długo-od aut.) wtedy zauważyłam że na blacie w kuchni jest kartka a na niej pisze 

Droga Emi kiedy się ubierzesz wyjdź do ogródka a tam będzie czekała  niespodzianka dla tak wspaniałej dziewczyny jak ty .
                                                                            Zack

Jaki on uroczy ,dotknęłam jeszcze raz  delikatnie palcem kartki po czym wyszłam do ogrodu a tam był rozłożony koc a na nim tort talerzyki itd. na drugiej części był Zack który właśnie wstał i zaczął iść w moją stronę  stanęłam w miejscu czekając aż chłopak do mnie podejdzie po chwili stanął naprzeciw mnie i wyjął za pleców piękną czerwoną róże po czy wręczył mi ją spojrzałam mu w oczy poczułam że się mocno rumie ale nie obchodziło mnie to ponieważ właśnie zgubiłam się w jego oczach stałam tak długo po czym oderwałam od nich wzrok a wtedy Zack powiedział 
-  Może siądziemy przytaknęłam tylko głowa a następnie usiadłam na kocu na przeciwko Zack chłopak nałożył mi na talerz ciasto które było bardzo pyszne .
Wieczór oczami Emi .
Cały dzień siedzieliśmy w ogrodzie rozmawiając to był wspaniały czas przed chwila Zack poszedł na chwile do domu ale już wraca .
Usiadł delikatnie naprzeciw  mnie na kocu i zaczął mówić 
-Emi przepraszam że nie mam dla ciebie żadnego prezentu przerwałam mu 
-Jak nie miałeś ?Zrobiłeś mi niespodziankę, dałeś róże  i spędziłeś ze mną czas chłopak delikatnie się uśmiechnął a nasze twarze zaczęły się zbliżać poczułam jak nasze oddech się mieszają i w tym momencie nasze usta się złączyły jego usta były delikatne ciepłe i bardzo słodkie to najcudowniejszy prezent jaki dostałam .Zack pogłębiał pocałunek a ja umieściłam jedną rękę na jego szyi a drugą na jego delikatnych włosach chłopak jedną ręką objął mnie w tali drugą umieścił na moim policzku w tym momencie przerwaliśmy pocałunek ale tylko po to aby złapać  oddech Zack siedział wpatrzony we mnie .
Oczami Zacka .
Nie wiedziałem co mam zrobić ale Emi przerwała ten czas i wpiła mi się mocno w usta szybko odwzajemniłem pocałunek było na prawdę cudowny i namiętny niestety zadzwonił telefon Emi dzwoniła jej przyjaciółka Mel .

No i był buziak ale niestety musiałam go tak przerwać jestem zła rozdział jest trochę długi no ale dawno nic nie pisałam i się rozpisałam  życzę wszystkim miłego popołudnia :) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz